Instrukcja obsługi nowego kociaka

 Moich porad kilka

 

1.        Witamy w domu:

Kociak transportowany w transporterze na pewno czuje się w nim bezpiecznie, dlatego po przyjeździe do nowego domu lepiej nie wyjmować go na siłę. Wybierzcie jeden  pokój w waszym domu i od niego zacznijcie przyzwyczajać malucha do nowego miejsca. Najlepiej też umieścić w nim ( w pokoju) kuwetę i miskę z wodą i jedzonkiem. Pamiętajcie jednak, miska z jedzeniem i piciem musi stać w znacznej odległości od kuwety - nikt nie lubi jadać w toalecie, a szczególnie czyste koty.

Kociak powinien ochoczo badać nowe miejsca jednak nie zdziwcie się, że czmychnie do transportera gdy usłyszy jakiś nieznany mu dźwięk. Dobrze jest też, na pierwszych kilka dni zatkać wszelkie możliwe dziury do trudno dostępnych miejsc. Jest taka zasada, że jeśli kot przez jakąś dziurę przeciśnie łepek, to znaczy, że dziura nie stanowy dla niego problemu. Czasami są to naprawdę małe dziury... niestety.

Bardzo ważną rzeczą w początkach pobytu kociaka u was, jest jego obserwacja.

Czy kociak je, czy pije, czy robi kupkę, czy oddycha cicho, czy kiedy go głaszczecie terkocze.

Obserwujcie jego oczy, zaglądajcie mu do uszu w ząbki, pod ogonek, nawet, kiedy nie będzie wam pozwalał pogłaszczcie go po brzuchu. W ten sposób poznajecie swojego kota i łatwiej oraz szybciej wychwycicie moment, w którym trzeba mu będzie pomóc albo go leczyć.

2.        Pielęgnacja:

Kot uwielbia ostrzyć pazury. Bliskie z nimi spotkania bywają nieprzyjemne podczas zabawy, bywają katastrofalne dla kanap, makatek, koszy wiklinowych, tapet winylowych i co tam jeszcze sobie mała bestia upatrzy. Rozwiązaniem jest drapak i regularne obcinanie pazurów.

Żaden kot nie lubi obcinania pazurów. Trzeba wypracować sobie taktykę. Najlepiej jest poczekać, aż kot głęboko zaśnie i delikatnie go głaszcząc lekko wybudzić, poczym delikatnie, ale stanowczo chwycić łapkę i obciąć pazury. Próba obcięcia kotu pazurów w trakcie najfajniejszej zabawy, może się skończyć głębokimi ranami - lepiej tego nie robić, gdy kot jest podniecony.

Kiedy będziecie to robić regularnie po kilku razach kot będzie to traktował jako wizytę w salonie piękności- z przyjemnością.

Dobrze jest, co tydzień zrobić taki kącik piękności kota. W dobrze naświetlonym, miejscu wyczyścić wacikiem uszka, obciąć pazury, sprawdzić stan oczu, nosa i odbytu. Kot przyzwyczaja się do tego, że zaglądacie w jego intymne miejsca i nie w niedługim czasie stanie się to dla niego przyjemnością, wam taki kącik daje możliwość ciągłego kontrolowania stanu jego zdrowia. Można wtedy poczesać kota gumową szczotką. Częste czesanie (nie za bardzo intensywne: dwa razy z włosem raz pod włos w zupełności wystarczy) zmniejsza ilość sierści pozostawianej przez kota w miejscach jego codziennego zalegania.

W okresie linienia tj. wiosną i jesienią na pewno się to opłaci.

Jeśli przy tym zauważycie łupież u kota to znak, że czas najwyższy zmienić karmę.

Kąpać kota nie należy, no chyba, że ubabrze się jak nie boskie stworzenie, albo będzie niebezpieczeństwo, że otarł się futrem o jakąś truciznę - wtedy koniecznie, bo jeszcze zacznie to z siebie zlizywać i nieszczęście gotowe.

Kotu mogą zdarzać się wymioty. Jeden "pawik" na miesiąc, a nawet na tydzień, to nic strasznego. Jeśli wymioty są częstsze, należy podać kotu pastę odkłaczającą. Jeśli występują kilka razy dziennie lub codziennie  - natychmiast do weterynarza!

Raz na pół roku trzeba kota odrobaczyć, szczególnie po lecie, kiedy to kot zżera wszelkie latające robactwo z bóg wie, jakimi niespodziankami. Robakami kot się może też zarazić wąchając nasze buty.

Pyszczek - jeśli kotu pachnie brzydko z pyszczka to znak, że coś jest nie tak. Zwykle nie pachnie kotu z pyszczka różami - kocie karmy śmierdzą przecież niewymownie. Ale jeśli zapach jest dość intensywny trzeba iść do weterynarza.

Oto świetna strona, którą polecam przy dziwnych zachowaniach lub niepokojących zachowaniach kota

http://meerclar.ovh.org/choroby.html

 3.        Wychowanie:

Te inteligentne bestie - nasze kotki, chcą nami rządzić. Musimy ustalić w domu reguły i być konsekwentni. O ile przez kilka miesięcy będziecie konsekwentni w tym, co kotu można, a czego nie, to możecie mieć gwarancję, że przez całe dalsze życie kota i wasze będziecie mieli w domu anioła.

Jeśli kot włazi tam gdzie nie chcecie możecie klasnąć w dłonie, a kiedy kot nie zareaguje, podejść do niego i delikatnie uszczypnąć go za kark i potrząsnąć nim, po czym odstawić kota z dala od tego miejsca. Po kilku razach będzie wystarczyło klaśnięcie, a po jakimś czasie nawet klaskać nie trzeba będzie. Ale uwaga. Nie myślcie, że jeśli kot w waszej obecności nie włazi na stół, po waszych mozolnych naukach, to nie znaczy, że nie włazi na niego w ogóle. Dlatego zanim zaczniecie jeść lepiej zetrzyjcie stół, gwarantuję wam, że po nim spacerował.

Kot jest zwierzęciem, który ma swoje rytuały. Jeśli będziecie uważni szybko je poznacie, a jeśli kot zacznie się zachowywać inaczej niż zwykle to oznaka, że dzieje się coś niedobrego.

Przy odrobinie cierpliwości i regularności można kota spokojnie nauczyć spacerów na smyczy czy przechadzek po mieście w plecaku lub torbie. Uwaga smycz jednak musi być z szelkami - nie tylko z paskiem na szyi, ale i pod przednimi łapkami a do tego musi być naprawdę ciasno założona.

Jeśli jednak nie przyzwyczaicie do tego kota od maleństwa nie łudźcie się, że roczny kot chętnie będzie wychodził z wami na miasto. Będzie to dla niego już naprawdę dużym stresem i lepiej go nie męczyć.
 
Drapanie to naturalne zachowanie kota. Jest formą znaczenia terenu. Nasze koty okazują radość zawzięcie piłując drapak. Ponieważ mamy w domu dwie konstrukcje służące kocim przyjemnościom, nasze kociaki w nowym domu zwykle wzorcowo zachowują się przy kanapach i wyżywają się na drapaku. Zalecamy zatem zakup kociego mebla, chyba że chcecie wymienić sprzęt wypoczynkowy.
polecamy

 4.        Sterylizacja:

Najbezpieczniej wysterylizować kotkę tuż przed pierwszą rują 6-8 miesiąc życia. Wtedy ryzyko ropomacicza znacznie spada. Jeśli się spóźnicie i kotka już rozpocznie swoje pomiaukiwania i stepowanie poczekajcie aż się skończy ruja, i wysterylizujcie kotkę. Pamiętajcie w trakcie rui nie wolno podawać kotu żadnych medykamentów hormonalnych mających na celu antykoncepcję.
 
Do kastaracji kocurów nie muszę szczególnie zachęcać, zwłaszcza jak doznamy aromatu dojżewającego cichołapa. Kastracja kocurów jest mniej inwazyjna niż u kotek, więc w tym wypadku nie ma się nad czym zastanawiać.

Jeśli chcecie mieć zdrowego kota - wysterylizujcie go.

 5.        Bezpieczeństwo w domu:

Koniec z otwieraniem piekarnika po upieczeniu ciasta. Kot może wskoczyć na gorące drzwiczki i się poparzyć.

Tak samo z pozostawioną bez nadzoru nagrzaną płytą elektryczną.

Torebki foliowe wszelkiej maści głęboko i szybko chować!!!! Fajnie się kot tym bawi, ale lepiej mu nawet nie pokazywać, że można się tym bawić, bo wtedy na każdy szelest takiego plastiku będzie przybiegał, a naprawdę wystarczy drobna chwila nieuwagi do nieszczęścia.

Wanna wody bywa dla kota szalenie interesująca. Kiedy przygotowywujecie sobie kąpiel, lepiej zamknąć drzwi od łazienki, chyba że akurat jesteście w wannie i lubicie być bezczelnie podglądanym przez kota.

Kot potrafi pływać, ale ciężko jest mu się wydostać ze śliskiej wanny, poza tym koty za wodą nie przepadają i jak już zdarzy mu się wpaść do wody popada zwykle w panikę.

Aspiryna jest dla kota trucizną!!!!
 
Kwiaty wszelkie niebezpieczne dla kota znajdziecie tu

http://kocia_stronka.republika.pl/rosliny_trujace.html

Okna i balkony. Kot spada na cztery łapy, ale lepiej tego nie sprawdzać, trzeba solidnie zabezpieczyć okna i balkon, to trochę kosztuje, ale więcej kosztuje ratowanie życia kota i gryzące sumienie, jeśli stanie się coś złego. Uchylanie okien też jest do końca niebezpieczne. Kot może próbować wyjść przez uchylone okno, w efekcie, się udusić - kilkakrotnie słyszałam o takich przypadkach.

Do zabezpieczeń moskitiery nie zawsze się sprawdzają, kot może wyszarpać materiał z ramy. Najlepsza jest siatka do ocieplania podtynkowa lub drobna siatka metalowa.

http://miau.pl/zabezpieczenia/

 6.        Jedzonko.

Firmy takie jak Whiskas, Frieskies, Kitikat dobre są w produkowaniu gadżetów dla kotów, ale nie karm.

Do 10-12 miesiąca życia możecie karmić kota "kiten'em", potem już "adult" wszelkiego rodzaju i smaku - pod warunkiem, że kot będzie ją jadł.

Koty, jeśli chodzi o jedzenie są szalenie wybredne, dlatego zanim kupicie 3kg karmy w promocji za ciężkie pieniądze poproście o próbkę.

Kiedy zmieniacie kotu karmę z jednej na drugą, róbcie to stopniowo. Można przez jakiś czas mieszać, by potem przestać podawać jedną z nich. Można też przez jakiś czas podawać mniejsze ilości w dwóch oddzielnych miskach. Może się zdarzyć, że przy zmianie karmy kot będzie wymiotował lub miał rozwolnienie, o ile nie będzie to trwało dłużej niż trzy dni nie ma się czym martwić, jeśli dłużej odstawić nową karmę i do weterynarza!!!

Karmy, które zaproponowałam nie wymagają suplementów w postaci witamin. Ale możecie takie witaminki podawać kotu jako smakołyk, tylko w o wiele mniejszych ilościach niż proponuje producent.

Dobrze jest, co najmniej raz w tygodniu uraczyć kota prawdziwym mięsem. W grę wchodzi: kurczak - surowy lub przegotowany bez przypraw i surowa wołowina ( koniecznie dwa lub trzy dni przemrożona).

Rybki koty też lubią, więc filet lub cała ryba ( choć nie wszystkie koty radzą sobie z ościami), najlepiej sparzona wrzątkiem.

Kot musi mieć dostęp do świeżej wody. Raz dziennie mycie miski z wodą i wymiana wody to konieczność. Jeśli będziecie to robić częściej tym lepiej dla kota. Jeśli sami pijecie wodę filtrowaną dawajcie ją też kotu, odwdzięczy się wam zdrowym i pachnącym pyszczkiem bez osadu z kamienia na zębach.

Lepiej nie uczyć kota picia wody z kranu, jeszcze się nauczy sam odkręcać wodę ( o ile zawory będą kulowe) i wtedy zbankrutujecie, kiedy przyjdzie rachunek za wodę.

 

7.        Strony w internecie które warto odwiedzić:

www.miau.pl

informacje o samych ruskich - kopalnia wiedzy to forum:

www.ruscatclub.pl

www.leoland.pl

fajny sklep internetowy:

www.animalia.pl

 

 

Na wszelkie pytania jakie się wam nasuną i na wszelkie przemyślenia czekam z niecierpliwością:

kowiza1@o2.pl

              0 502 012 367

Iza Kowalewska